Są takie dni, kiedy nie masz ochoty się stroić. Zakładasz luźną koszulę, stare jeansy i wychodzisz z domu, bo potrzebujesz po prostu poczuć powietrze. I wtedy – tak zupełnie bez planu – zapinasz na nadgarstku bransoletkę. Nie złotą, nieminimalistyczną. Tę drugą, boho. I nagle wszystko gra.
Co to właściwie znaczy „boho”?
Boho to dla mnie wolność. To nie styl, który znajdziesz w katalogu, tylko stan umysłu. To odrobina vintage, coś folkowego, nutka artystycznego nieładu i dużo serca. Znasz ten klimat: lniana sukienka, sandały z rzemykami, włosy rozpuszczone jak dzikie zioła – i bransoletki, które dzwonią przy każdym kroku.
Bransoletki boho mają duszę. I często są tak osobiste, że nie sposób znaleźć dwóch identycznych.
Co je wyróżnia?
- Naturalne materiały: sznurek, drewno, skóra, kamienie
- Kolory ziemi: brązy, zielenie, beże, ochra
- Wzory etniczne: czasem jak z Maroka, czasem jak ze Słowiańszczyzny
- I to coś, czego nie da się kupić masowo – nieidealność
Bo nie o perfekcję tu chodzi. Boho nie musi się podobać wszystkim. Wystarczy, że podoba się Tobie.
Z czym je nosić, żeby nie było „za dużo”?
Szczerze? Z czym chcesz. Boho nie lubi zasad, ale lubi autentyczność. Jeśli masz ochotę na layering, czyli kilka bransoletek naraz – rób to. Jeśli masz tylko jedną ulubioną, noś ją codziennie.
Ja najczęściej zakładam swoje bransoletki boho:
- do luźnych ubrań – lniana koszula, sweter z dużym splotem, oversize’owy T-shirt
- do dżinsów i topu – żeby złamać ich surowość czymś miękkim, naturalnym
- do długiej sukienki – bo lekkość bransoletek idzie w parze z ruchem materiału
Czasem zestawiam je z innymi stylami, np. marynarką czy ciężkimi butami. I wiesz co? Działa. Bo bransoletki boho są jak przyprawa – jeśli masz smak, możesz ich dodać do wszystkiego.
Jak znaleźć „swoją” bransoletkę boho?
To nie jest tak, że wchodzisz do sklepu, wybierasz i gotowe. Prawdziwa bransoletka boho musi z Tobą coś zagrać. Coś kliknąć. Coś przypomnieć. Jakby była zrobiona dokładnie dla Ciebie.
Szukaj tej, która:
- mówi coś o Tobie – może masz słabość do kolorów ziemi? A może kochasz turkus?
- ma teksturę – czujesz drewno pod palcami, kamień, sznurek
- wygląda, jakby miała historię – nawet jeśli to Ty dopiero ją napiszesz
Nie bój się nosić biżuterii, która nie pasuje do niczego w Twojej szafie. Bo może to szafa powinna się dostosować 😉
Bransoletki boho to więcej niż ozdoba. To coś, co nosisz na ręce, ale czujesz w środku. Jeśli jesteś osobą, która nie lubi być szufladkowana, która ceni naturę, autentyczność i wolność – boho jest dla Ciebie.
Nie musisz mieć stylu boho, żeby nosić boho. Wystarczy, że masz duszę, która lubi iść trochę pod prąd.
1. Jak rozpoznać bransoletkę boho?
Po pierwsze, nie wygląda jak z sieciówki. Jest nierówna, ręcznie zrobiona, czasem niedoskonała. Ma w sobie sznurek, kamień, drewno, może frędzle albo zawieszkę. I na pewno nie krzyczy, po prostu jest, jakby zawsze była Twoja.
2. Do jakiego stylu pasują bransoletki boho?
Boho najlepiej dogaduje się z luzem: casualem, hippie, stylem naturalnym, vintage. Ale ja noszę je też do rzeczy bardziej eleganckich – jako kontrast. Klasyczna koszula + dzika bransoletka = ogień.
3. Jakie kolory dominują w bransoletkach boho?
Zdecydowanie kolory ziemi – beże, brązy, zieleń, cegła, ochra. Ale często pojawiają się też kolory „z duszą”: turkus, ciemny granat, rdza, bordo. Nic jaskrawego, wszystko jakby lekko sprane słońcem.
